Rady i porady
Przewodnik po targowiskach w Marrakeszu: co kupić i jak się targować
Targi w Marrakeszu w dużej mierze trzymają turystów za rękę i popychają ich do kupowania kolorowych dywanów, ceramiki i drobiazgów, ale jednocześnie wymagają ostrożności i znajomości niuansów handlu
Targi w Marrakeszu w dużej mierze trzymają turystów za rękę i popychają ich do kupowania kolorowych dywanów, ceramiki i drobiazgów, ale jednocześnie wymagają ostrożności i znajomości niuansów handlu. Poniżej zebrano praktyczne podejścia, które pomogą ci nie przepłacić, wybrać produkty dobrej jakości i uchwycić kulturę targowania się. Dzięki nim będziesz pewnie poruszać się po wąskich zaułkach, nie przeciążać bagażu i przywieźć do domu naprawdę unikatowe przedmioty.
Marrakesz – serce Maroka: czego można się spodziewać na bazarach
Marrakesz to serce Maroka, a każdy bazar żyje tu własną historią. Różne stoiska specjalizują się w czymś innym: na targu Haddadin można zobaczyć kowali przy pracy i kupować towary bezpośrednio u rzemieślników, a marokańskie przyprawy sprzedawane są na miejscu w wielkich workach. Berberowie pozostawili wyraźny ślad w rzemiośle i designie – ich wpływ widać w jaskrawych plecionych koszach na chleb, ręcznie robionych dywanach i srebrnej biżuterii, które często pochodzą prosto spod ręki lokalnych plemion. Jednak poza placem Dżama al-Fna turystyczne bazary mogą wpędzać w chaos: ciasnota, zapachy, jaskrawe kolory i gestykulujący sprzedawcy tworzą niepowtarzalną atmosferę. GPS tutaj często nie pomaga, dlatego fraza przewodnika „zgubcie się na bazarach” nie rzadko brzmi dosłownie – to nie przenośnia, ale realna wskazówka. Wąskie przejścia, kryte ciągi straganów i krzyki kupców chcących przyciągnąć nabywców stają się częścią marokańskiego kolorytu.
Praktyczne zasady targowania się
Ważne, by pamiętać o uprzejmości. Konkurencja jest duża, a handel to źródło utrzymania wielu ludzi. Zamiast ignorować sprzedawcę lub odpowiadać niegrzecznie, wybieraj spokojne sformułowania. Zwroty takie jak „Dam panu znać, gdy coś znajdę”, „Potrzebuję chwili, żeby się rozejrzeć” czy „Czy mógłby pan dać mi kilka minut na obejrzenie wszystkiego?” pomagają utrzymać proces konstruktywnym i pełnym szacunku. Uśmiech i skinienie głowy często sprawiają, że sprzedawca wraca z bardziej rozsądną ceną. Mimo nachalności niektórych kupców, pamiętaj: to ich praca, a uprzejme zachowanie najczęściej prowadzi do korzystnej transakcji.
Jak w praktyce targować się na bazarach w Marrakeszu? Najlepiej zacząć od tego, by pozwolić sprzedawcy podać początkową cenę – może ona brzmieć zawyżona i niekiedy zbliżać się do euro. To moment, w którym ty podajesz swoją kwotę, ale nie przechodzisz od razu do ekstremalnych ustępstw. W miarę prowadzenia targu cena jednego towaru może rosnąć z twojej strony o 1–2 euro, a sprzedawca obniży żądaną kwotę o 5–10 euro. Ostatecznie kompromis znajduje się po drugiej twojej propozycji. Na przykład szalik może kosztować 40 euro według ceny początkowej, a ty deklarujesz, że kupisz go za 3 euro; realne ceny zwykle mieszczą się w przedziale 5–10 euro. Targowanie staje się łatwiejsze, gdy kupujesz kilka rzeczy: za jeden szalik można umówić się na 7–8 euro, ale biorąc cztery – cena może spaść do 5 euro za każdy. Najważniejsze to unikać agresji. Jeśli sprzedawca nie schodzi do pożądanej ceny – odejdź. Często to sprawia, że proponuje bardziej rozsądną cenę; jeśli nie – na rynku znajdą się inne stragany. Nie wolno umawiać się na cenę, a potem rezygnować z zakupu.
Klucz do rozsądnej transakcji – ocena jakości
Jeśli jeden sprzedawca oferuje lampiony po 2 euro za sztukę, a inny żąda nie mniej niż 15 euro – zastanów się nad różnicą w jakości: tani lampion może być zrobiony z mosiądzu lub cyny i być mniej trwały. Sprzedawcy nie będą iść na kompromis w kwestii jakości, a ciągłe naleganie na zniżkę może być postrzegane jako obraza dla rzemiosła. Na marokańskich targach targowanie się to część kultury i nawet w mniej turystycznych dzielnicach lokalni mieszkańcy często targują się po francusku lub arabsku, niosąc kosze na zakupy. W asortymencie można znaleźć czajniki, wentylatory elektryczne i koszulki z dżinsami obok bardziej tradycyjnych wyrobów – różnice w cenie i stylu są od razu widoczne.
Co kupić w Marrakeszu
Kieruj się jakością i ceną przy wyborze przedmiotów. Lampiony wymagają uwagi: tanie aluminiowe łatwo się łamią, często są malowane pod mosiądz lub miedź, a farba może się odłuszczać. Prawdziwe mosiężne lampiony są niemalowane, cięższe, a ruch dźwigni powinien być płynny – to dobry wyznacznik. Ceramika w Marrakeszu jest szczególnie godna uwagi: rozsądniej jest targować się o najdroższe naczynia – salaterki czy talerze – i prosić o zniżkę na cały zestaw. Ceramika najwyższej jakości produkowana jest w Safi i Fezie: jest grubsza, często ma żebrowaną powierzchnię i lepiej trzyma kształt niż tańsza, cienka ceramika, która może pęknąć. Tadżyk niezmiennie gości w krajobrazie Marrakeszu: dekoracyjny można kupić za około 1 euro, prawdziwy gliniany kosztuje około 20 euro. Szaliki w większości produkowane są w Indiach; ludzie mogą zapewniać, że szalik jest prawdziwie berberski lub zrobiony z „jedwabiu kaktusowego”, ale najczęściej to nieprawda. Berberskie szaliki są zwykle z bawełny farbowanej indygo, proste i niedrogie. Jaskrawe szaliki ze wzorami to import z Indii i masowa produkcja; nadają się jako pamiątka, choć ich autentyczność jest wątpliwa.
Co jeszcze można znaleźć na bazarach
„Babcie” bazarów Marrakeszu to najczęściej towary skórzane, a nie tkaniny – tutaj ważne jest, by sprawdzić jakość materiału. Wyroby z drewna tuja to kolejna perła rynku: rzeźbione szachownice z odchylanymi przegródkami na figury wyglądają efektownie i mogą kosztować więcej poza miastem. W bogatym asortymencie miasta można znaleźć kosze, srebrną biżuterię, lustra i wiele innych. Dobrą zasadą empiryczną pozostaje rozpoczęcie targowania od oferty około 10% poniżej ceny wyjściowej i dążenie do kompromisu między twoją górną granicą a drugą propozycją sprzedawcy. Z czasem wyczujesz rynek, różnicę między jakością a ceną i będziesz mógł targować się jak miejscowy.
Planowanie i logistyka
Aby nie utknąć w wyborze i nie przeciążyć bagażu – planuj racjonalnie: zostawiaj miejsce w torbie i myśl łańcuchami towarów – najpierw duże przedmioty, potem dodawaj drobiazgi. Znajomość tras po mieście i głównych targów, takich jak Haddadin i plac Dżama al-Fna, pomoże ci zrozumieć, które zakupy naprawdę są warte uwagi i czasu. Targowanie na marokańskich bazarach to wydarzenie samo w sobie – dostajesz nie tylko przedmiot, ale historię i doświadczenie kontaktu z rzemieślnikami, którzy tworzyli swoje wyroby przez stulecia. Przy tym zachowuj szacunek dla pracy mistrzów i pamiętaj: przywozisz do domu nie tylko rzecz, ale część marokańskiej kultury.
Rady i porady
Wszystko, co musisz wiedzieć o napiwkach w Ameryce Północnej i Południowej
Napiwki w USA i Kanadzie
W restauracjach, barach i kawiarniach Ameryki Północnej napiwki są prawie zawsze oczekiwane
Napiwki w USA i Kanadzie
W restauracjach, barach i kawiarniach Ameryki Północnej napiwki są prawie zawsze oczekiwane. W USA i Kanadzie obsługa często jest wliczana do rachunku tylko dla dużych grup – sześć i więcej osób – dlatego kelnerzy często otrzymują tutaj niskie wynagrodzenie podstawowe, a normą pozostają napiwki w przedziale 18–25% od kwoty rachunku.
W barach zwyczajowo zostawia się około 1 dolara za każdy napój lub 15–20% od całkowitej kwoty.
W kawiarniach w USA napiwki dla baristy są mile widziane w wysokości 1–2 dolarów za proste zamówienie, albo można po prostu zaokrąglić rachunek w górę. Zasady nie są obowiązkowe, jeśli obsługa nie została należycie wykonana, ale najczęściej goście wybierają właśnie tę wysokość wynagrodzenia za serwis i świeżo parzoną kawę.
Napiwki w Ameryce Środkowej i Południowej
Sytuacja znacznie zależy od kraju. Często spotyka się oddzielną opłatę za obsługę. Jeśli napiwek jest przeznaczony bezpośrednio dla kelnera, odpowiednia kwota to 15–20% w lokalnej walucie lub w dolarach amerykańskich.
W niektórych krajach, na przykład w Brazylii, Chile i Kostaryce, restauracje często dodatkowo doliczają 10% za obsługę; w takim przypadku napiwki nie są obowiązkowe, jednak około 5% rachunku będzie odpowiednie, jeśli zdecydujecie się je zostawić.
W barach napiwki nie są tutaj normą, ale można zaokrąglić rachunek. Na Karaibach warto sprawdzić rachunek: jeśli opłata serwisowa nie została doliczona, w restauracji zostawia się 15–20 procent, a w barze zwykle zaokrągla się kwotę.
Obsługa hotelowa
W USA i Kanadzie zwyczajowo zostawia się napiwki personelowi hoteli, zwłaszcza pokojowym: około 3–5 dolarów dziennie i około 1 dolara za każdą torbę dla bagażowego. Napiwki nie są obowiązkowe, jeśli nie było obsługi lub jeśli była ona nienależytej jakości.
W krajach Ameryki Środkowej i Południowej kwoty są często niższe, a preferowane jest używanie dolarów amerykańskich, choć lokalna waluta również się zdarza. Bagażowym w Kostaryce, Meksyku, Nikaragui, Brazylii, Chile, Peru i Kolumbii daje się około 1 dolara za torbę i 1–2 dolary dziennie za sprzątanie pokoi.
Szczególne przypadki – wiejskie hacjendy
W Ameryce Południowej wielu podróżników wybiera wiejskie posiadłości, czyli hacjendy, gdzie o gościa dba rodzina personelu, która przygotowuje jedzenie, utrzymuje czystość i ogród. W takich miejscach hojne napiwki w wysokości około 10–15 dolarów za każdego gościa za pobyt będą należycie docenione, zwłaszcza jeśli podróżujecie grupą i zatrzymujecie się na kilka nocy.
Wycieczki i przewodnicy
W zorganizowanych wycieczkach po USA, Kanadzie i Kolumbii zwyczajowo zostawia się około 10–20 dolarów dziennie dla przewodnika i 5–10 dolarów dla kierowcy. W większości krajów Ameryki Środkowej i Południowej obowiązują podobne zasady: 5–10 dolarów za dzienną pracę przewodnika i około połowa tej kwoty dla kierowców. Tragarze na szlakach typu Inca Trail często otrzymują pieniądze osobno, ale ich praca jest wysoko ceniona – około 15–20 dolarów od osoby dziennie. W Brazylii napiwki w branży turystycznej są szczególnie pożądane: orientacyjnie 100–200 reali dziennie dla przewodnika i nieco mniej dla kierowców; jednak nie należy okazywać nadmiernej hojności.
Wycieczki autokarowe i prywatni przewodnicy na Karaibach
W przypadku wycieczek autokarowych po regionie Karaibów kierowcy zwykle należy się kilka dolarów amerykańskich, a prywatnym przewodnikom – około 20 dolarów dziennie, kierowcom – około 10 dolarów.
Taksówki i przejazdy miejskie
W USA, Kanadzie i krajach karaibskich zwyczajowo zostawia się taksówkarzom 10–15% wartości przejazdu lub kilka dolarów za krótki przejazd. W Ameryce Środkowej i Południowej podejście do napiwków dla kierowców jest inne: jeśli cena przejazdu została uzgodniona z góry, dodatkowe napiwki zwykle nie są wymagane, choć przy szczególnie dobrej obsłudze można zaokrąglić ostateczną kwotę.
Specjalne niuanse w Brazylii i sąsiednich krajach
W Brazylii napiwki są szczególnie cenione: orientacyjnie 100–200 reali dziennie dla przewodnika i trochę mniej – dla kierowców; ważne, aby nie okazywać nadmiernej hojności.
W Chile i Kostaryce czasami doliczana jest 10-procentowa opłata za obsługę; jeśli jest już wliczona, napiwki nie są obowiązkowe, ale dodatkowa kwota pozostaje miła dla personelu.
Pamiętajcie, że zasady dawania napiwków różnią się w zależności od kraju i jeśli macie wątpliwości – lepiej sprawdzić lokalne informacje i zasad panujących w danym lokalu.
Rady i porady
Tanie podróże do Nepalu: co musisz wiedzieć
Nepal od dawna przyciąga podróżników różnorodnością form wypoczynku – od samotnych wędrówek po Annapurnie po luksusowe safari w parkach narodowych
Nepal od dawna przyciąga podróżników różnorodnością form wypoczynku – od samotnych wędrówek po Annapurnie po luksusowe safari w parkach narodowych. Turystyka budżetowa jest tu głęboko zakorzeniona: infrastruktura Katmandu i okolic dostosowuje się do szlaków trekkingowych, a poza sezonem daje szansę zobaczenia kraju bez kolejek i przepłacania. Poniżej – lifehacki, które pomogą zaplanować podróż tak, aby nie przepłacać za noclegi, transport i wyżywienie, zachowując jednocześnie autentyczny, nepalski koloryt.
Kiedy jechać: sezonowość i oszczędności
Jeśli wasz grafik jest elastyczny, uwzględnijcie szczyty sezonu turystycznego: środek jesieni i późna wiosna – od połowy października do końca listopada oraz od końca marca do kwietnia. W tych okresach noclegi drożeją, a lodże trekkingowe są często wyprzedane. Ale właśnie poza sezonem można znacznie zaoszczędzić i uniknąć tłumów: w Katmandu zniżki na hotele i domy gościnne średniej klasy sięgają 20–30%, a w górach pokój często obejmuje darmowe ładowanie lub Wi‑Fi. Pogoda może być mniej przewidywalna z powodu deszczów, ale cisza na szlakach i mniej zatłoczone kuchnie są tego warte.
Jak dojechać do Katmandu rozsądnie: taksówki i transfery
Po przylocie do Katmandu wielu staje w obliczu zawyżonych taryf taksówek. Aby nie przepłacać, można przejść około 80 metrów od budynku lotniska do drogi obwodowej – tam ceny są niższe. Do dzielnicy Thamel najczęściej dociera się za około 600 NPR (rupii nepalskich), ale można wybrać transport publiczny. Jeśli planujecie zatrzymać się w mieście na dłużej, wiele hoteli oferuje stałe transfery lub darmowy transfer dla gości. Do poruszania się po mieście przydatne są aplikacje Pathao (Katmandu) i InDrive (poza doliną).
Gdzie się zatrzymać i jak oszczędzać na noclegach
Thamel to wygodna i centralna dzielnica startowa, ale najdroższa. W pobliżu można znaleźć noclegi około 20% tańsze w porównaniu do centrum, a wyżywienie waha się od drogich restauracji do dostępnych dań. Jeśli chcecie jeszcze bardziej obniżyć budżet, rozważcie Boudhanath – dzielnicę wokół stupy o tej samej nazwie: tu noclegi i wyżywienie są zazwyczaj tańsze, atmosfera spokojniejsza, a poranek zaczyna się od buddystycznych śpiewów.
Atrakcje i bilety w Katmandu
Do kultowych miejsc należą: Boudhanath, Patan Durbar, Katmandu Durbar i Bhaktapur. Bilety kosztują od 3 do 15 USD, a czasami dostęp można przedłużyć na tydzień na miejscu. Do przedłużenia potrzebny będzie paszport i zdjęcie, zwłaszcza w Katmandu Durbar i Bhaktapurze. Takie podejście pozwala spędzić więcej czasu na kulturowej części doliny bez zbędnych wydatków.
Kuchnia górska i oszczędności podczas trekkingu
Kuchnia górska jest znacznie tańsza od zagranicznej. Dal bhat – jedno z najbardziej opłacalnych i pożywnych dań w lodżach: soczewica i ryż dają energię na cały dzień. Preferujcie dania lokalne zamiast międzynarodowego menu – oszczędność jest zauważalna, a smak pozostaje bogatszy. W trakcie wędrówek dal bhat pozostaje nie tylko sytym, ale i ekonomicznym wyborem pod względem ceny i kalorii.
Transport wewnątrz regionu
Autobusy turystyczne do takich kierunków jak Pokhara, Chitwan i Lumbini nie zawsze są najtańszą drogą, ale oferują komfort i szybkość za umiarkowaną dopłatą w porównaniu z lokalnymi autobusami. Różnica w cenie "zwraca się" dzięki imponującym widokom i możliwości dobrego posiłku po drodze.
Wybór szlaku trekkingowego i przewodnicy
Przed trekkingiem dobierzcie szlak do swojego poziomu przygotowania. Popularne trasy są oznakowane i łatwo dostępne do samodzielnego trekkingu bez przewodnika, choć ryzyko pozostaje. Jeśli jednak zdecydujecie się wynająć przewodnika, omówcie szczegóły po przylocie: lokalne agencje podpowiedzą trasy, a niezależni przewodnicy‑freelancerzy często oferują korzystne ceny bez pośredników. Takie podejście pomaga zaoszczędzić, zachowując kontakt z przewodnikiem na przyszłość.
Sprzęt i wypożyczalnie
Jeśli potrzebujecie minimalizmu i lekkości – część sprzętu można wypożyczyć na miejscu. W dzielnicach Katmandu i Pokhary wypożyczenie kurtki lub plecaka kosztuje około 100 NPR dziennie, aby nie ciągnąć dodatkowego bagażu na krótkie wędrówki.
Finanse na wakacjach w Nepalu: orientacyjny budżet
Nocleg w hostelu zaczyna się od 400 NPR za miejsce w pokoju wieloosobowym, standardowy pokój dla dwóch osób – od 1500 NPR. Przejazdy autobusem publicznym między Katmandu a Pokharą startują od 800 NPR, autobus turystyczny – od 1300 NPR. Kawa w kawiarni – ~200 NPR, porcja momo – ~130 NPR, romantyczna kolacja dla dwojga – 3300–6500 NPR. Dal bhat w górskim hotelu – 400–850 NPR, piwo rzemieślnicze w Katmandu – ~400 NPR. Średnia dzienna suma wydatków – 2000–6700 NPR, dwutygodniowa podróż po Nepalu – około 28 000–94 000 NPR. Te liczby pokazują, że budżetowy wypoczynek jest realny, jeśli starannie wybierać bazy i wyżywienie.
Planujcie trasę poza sezonem, uwzględniajcie logistykę taksówek i korzystajcie z lokalnych usług, wybierając kompaktową bazę do szybkiego dostępu do szlaków. Określcie dzielnice i trasy – i rozpocznijcie podróż od pierwszych dni, wypełnionych żywymi zdjęciami i nepalskim kolorytem. Pamiętajcie, że wszelkie duże wydatki warto z wyprzedzeniem planować, trzymać rezerwę na nieprzewidziane koszty i w razie potrzeby konsultować się z ekspertem finansowym.
Wiosna w Japonii oznacza kwitnienie wiśni (sakura). I to tylko jeden z powodów, aby odwiedzić Tokio o tej porze roku: w miejskich parkach i ogrodach odbywają się również tradycyjne festiwale, organizowane są zawody sumo, oferowane są sezonowe przysmaki i wiele więcej.
Należy pamiętać, że wiosna to najpopularniejszy okres na wizytę w Japonii, więc rezerwuj nocleg z wyprzedzeniem. Szczególnie uważaj na szereg świąt państwowych, znanych jako Złoty Tydzień; to szczytowy okres dla Japończyków, który może doprowadzić do wzrostu cen hoteli. W 2026 roku Złoty Tydzień potrwa od 29 kwietnia do 6 maja.
Oczywiście, zobacz kwitnącą sakurę!
Niczym pędzel artysty pokrywający miasto kolorami, duże obszary Tokio w sezonie kwitnienia wiśni zmieniają swój szary kolor na delikatny róż. Parki takie jak Yoyogi Koen i Ueno Koen słyną z hanami (imprez), podczas których można cieszyć się kwiatami przy sake. Nabrzeża, takie jak Meguro-gawa wzdłuż kanału Naka-Meguro i Chidori-ga-fuchi naprzeciwko Fosy Pałacu Cesarskiego, toną w kwitnących drzewach.
Sezon kwitnienia wiśni (sakura), który rozpoczyna się pod koniec marca lub na początku kwietnia, jest jak karnawał – to wspólny, ogólnomiejski powód, aby odpuścić codzienne troski i żyć chwilą obecną. To wielowiekowa tradycja inspirowana ulotnym pięknem kwitnących roślin, które kwitną nie dłużej niż dwa tygodnie. Za to dłużej kwitną wszelkiego rodzaju przysmaki na temat sakury, sprzedawane w całodobowych sklepach i sieciowych kawiarniach. Latte z sakurą, kto chętny?
Według prognoz Japońskiej Korporacji Meteorologicznej, w 2026 roku sakura zakwitnie w czwartym tygodniu marca. Pobierz wciągającą aplikację Sakura Navi, aby śledzić kwitnienie w całej Japonii.
A także zobacz inne kwiaty.
W centrum uwagi jest kwitnąca sakura, ale wiosną kwitnie cała gama sezonowych kwiatów. Być może nie są one powodem do imprezy z piciem w ciągu dnia, ale z pewnością przyciągają wielu miłośników. Bonus: od połowy kwietnia do początku czerwca (kiedy zaczyna się pora deszczowa) w Tokio jest cieplej i bardziej słonecznie niż w sezonie kwitnienia sakury.
Wkrótce po tym, jak opadną ostatnie płatki sakury, w całym mieście zaczynają pojawiać się żywe, efektowne azalie (tsutsuji). Jeśli nie odwiedzisz miasta w tym czasie – od drugiego tygodnia kwietnia do pierwszego tygodnia maja – możesz nie zdawać sobie sprawy, jak duża część ozdobnych krzewów Tokio składa się z azalii. Najbardziej imponującym miejscem, aby je zobaczyć, jest sanktuarium Nezu-jinja, gdzie znajduje się cały ogród azalii – około 3000 krzewów reprezentujących ponad sto odmian.
Około tydzień po azaliach (zwykle pod koniec kwietnia) kwitną pełne wdzięku, lawendowe kwiaty glicynii (fuji-no-hana). Najlepszym miejscem do ich podziwiania jest Kameido Tenjin, duża, ale poza tym mało znana świątynia na wschodnich obrzeżach Tokio. Znajduje się tam słynne miejsce do robienia zdjęć (uwaga: jest bardzo tłoczno), gdzie można uchwycić charakterystyczne dla świątyni czerwone mosty łukowe z opadającymi kwiatami na pierwszym planie. W Koisikawa Korakuen – bardziej znanym z kwitnących śliw i jesiennych liści – również znajduje się niewielki obszar z kilkoma altanami oplecionymi glicynią.
Około połowy czerwca – w porze deszczowej, która nie osiągnęła jeszcze letnich wartości – kwitną irysy, które były ulubionymi kwiatami cesarzowej Shōken z końca XIX wieku. Jej mąż (cesarz Meiji) założył dla niej ogród irysów na terenie obecnego Meiji-jingu Gyoen, pięknego, spacerowego ogrodu przylegającego do sanktuarium Meiji-jingu. Rośnie tu około 1500 irysów i możemy być pewni, że jest to dość dokładna liczba, ponieważ (według strony internetowej sanktuarium) pracownicy codziennie liczą kwiaty. Czerwcowe deszcze przynoszą również hortensje (ajisai), które są ulubionymi kwiatami miejskich ogrodników Tokio. Prawdziwi miłośnicy tych wspaniałych, wielobarwnych kul będą chcieli odbyć pielgrzymkę do Meigetsu-in, świątyni w nadmorskiej Kamakurze (godzinę drogi na południe od Tokio), znanej również jako Ajisai-dera (Świątynia Hortensji).
Możesz również zaryzykować i odbyć nocną podróż promem na wyspę Hachijō-jima, aby podziwiać frezje, które kwitną mniej więcej w tym samym czasie, co sakura w Tokio (i gdzie z pewnością będzie ciepło i słonecznie).
Weź udział w tradycyjnym festiwalu
Maj to początek sezonu matsuri (festiwali), podczas których w sanktuariach kami (bóstwa shintō) wychodzą na spacer z mikoshi – bogato zdobionymi, przenośnymi sanktuariami, które są przenoszone po okolicy. Tokijskie matsuri istnieją od wieków – od założenia miasta w XVII wieku – a nosiciele mikoshi wyglądają odpowiednio. Spodziewaj się zobaczyć wiele kolorowych happi (krótkich, bawełnianych kurtek w stylu kimona), hachimaki (opasek na głowę noszonych jako symbol determinacji) i, dla mężczyzn, fundoshi (przepasek na biodra, jakie można zobaczyć u zapaśników sumo).
W połowie maja odbywa się Kanda Matsuri – duże wydarzenie organizowane przez sanktuarium Kanda Myōjin w nieparzyste lata, więc śledźcie informacje w 2027 roku. Obejmuje ono procesję przez całe centralne Tokio (w tym takie dzielnice jak Akihabara i Nihombashi), po której następuje parada mikoshi wokół kompleksów świątynnych. Sanja Matsuri, organizowane przez sanktuarium Asakusa-jinja, jest największym ze wszystkich matsuri, znanym z przyciągania ponad miliona widzów. Na tym festiwalu parady odbywają się przez oba dni, ale największe mikoshi są wystawiane w niedzielę.
Lub festiwal, który jest trochę niegrzeczny.
Czy możemy również zasugerować wycieczkę do Kawasaki (na południe od Tokio) na doroczny festiwal Kanamara Matsuri, znany również jako Festiwal Penisów? Podobnie jak na innych tradycyjnych festiwalach, odbywa się tu parada mieszkańców niosących mikoshi ulicami – z tą różnicą, że wiele z tych mikoshi jest ozdobionych gigantycznymi fallusami. To radosne wydarzenie, w którym niektórzy uczestnicy przychodzą w damskich strojach lub karnawałowych kostiumach. Oferowane są również wszelkiego rodzaju pikantne amulety i kuszące przekąski. Nie przegap, jak miejscowi rzeźbią z rzodkiewki, cóż, domyślacie się.
Wydarzenie, które odbywa się w pierwszą niedzielę kwietnia (5 kwietnia 2026 roku) , ma miejsce w sanktuarium Kawasaki Kanayama-jinja. Historycznie sanktuarium to znane jest jako miejsce, gdzie modli się o szczęśliwe małżeństwo i zdrową ciążę, a także o ochronę przed chorobami przenoszonymi drogą płciową.
Zobacz zapaśników sumo na ringu... i niemowlęta trzymane przez nich na rękach.
Drugi z trzech dorocznych, wielkich turniejów sumo w Tokio odbędzie się w połowie maja (10–24 maja 2026 r.) – bilety trafią do sprzedaży od 4 kwietnia – na narodowej arenie sumo Ryōgoku Kokugikan. Kilka tygodni wcześniej, pod koniec kwietnia (daty na 2026 rok zostaną ogłoszone później), w Asakusie, w świątyni Sensō-ji, odbędzie się doroczne wydarzenie Naki-zumo, podczas którego zapaśnicy sumo i niemowlęta rywalizują w tym, kto sprawi, że ich dziecko będzie płakać najgłośniej. Może się to wydawać dziwne (i trochę okrutne), ale Japończycy od dawna wierzą, że płaczące dziecko wyrośnie na duże i zdrowe. Czasami niemowlęta są ubierane w stroje małych zapaśników sumo.
Spróbuj wiosennych przysmaków.
Kuchnia japońska słynie z wyjątkowej sezonowości i chociaż dziś, szczególnie w Tokio, praktycznie wszystko można kupić przez cały rok, to wiele za to trzeba zapłacić. Dlatego dla populacji, która przez ostatnie kilka miesięcy żywiła się głównie kapustą, daikonem i mikanami (mandarynkami satsuma), wiosenna obfitość jest prawdziwym skarbem. Pierwszą oznaką zmiany pór roku jest pojawienie się w menu takenoko (pędów bambusa). Delikatne, lekko gorzkawe pędy są zwykle gotowane lub duszone z ryżem (danie nazywa się takikomi gohan). Istnieją również sansai – nazwa ogólna (oznaczająca „górskie warzywa”) dla różnych korzeni i pędów, takich jak fukinoto (pąki podbiału japońskiego) i warabi (paproć orlica), które można zbierać w górach wiosną. Są one szczególnie smaczne w tempurze.
O tej porze roku w supermarketach i na targach rolniczych, takich jak Farmer's Market @UNU, pojawiają się szparagi, zielona cebula, nanohana (rzepak) i mizuna (rodzaj młodej, gorczyczanej zieleniny). I wreszcie w czerwcu zaczynają owocować sakury. (Niestety nie odmiany ozdobne z Tokio, a te, które rosną w sadach na północy.) W podziemnych działach spożywczych domów towarowych, np. w Food Show, można znaleźć sato-nishiki, najcenniejszą odmianę japońskich czereśni. Owoce są niewielkie, bardziej szkarłatne – jak kolor bram torii w świątyni – niż ciemnoczerwone, o intensywnym połysku i kwaśno-słodkim smaku.
-
Rady i porady9 miesięcy temuCo jeść i pić w Hiszpanii
-
Rankingi1 rok temu5 tras, które pokazują to, co najlepsze w Irlandii
-
Rankingi2 lata temuNajbardziej urokliwe małe miasta w USA na jesienny wypad
-
Rady i porady2 lata temuCzego spróbować w Londynie tej jesieni
-
Rady i porady2 lata temuGdzie można poznać kulturę rdzennych mieszkańców Australii?
-
Rady i porady2 lata temuNajlepsze czasy na wizytę w Omanie
-
Wiadomości2 lata temuWeekend w stylu Barbie na egzotycznej wyspie Hainan
-
Rankingi2 lata temu17 Najlepszych Miejsc do Odwiedzenia w Irlandii
